panna t.

jestem
panna t.
bywam
heart&head
mieszkam
http://tolowe.blogspot.com

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

    • 19:03

      15/#104filmy rzeź - genialny pomysł i genialne wykonanie, ale momentami straszne rzeczy. oj, zło wychodzi z człowieka.

    • 09:47

      chirurg, zakupy i egzaminy. święta trójca weekendu.

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 09:52

      chyba już czas na zimową kurtkę puchową.

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

  • Niedziela, 22 stycznia 2012

  • Czwartek, 19 stycznia 2012

    • 18:40

      uzależniłam się. jeju, jakie to dobre.

      default picture
    • 13:16

      boli mnie serce.

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 12:47

      coś się dzieje. przesypiam cały dzień. a przecież jesień już sobie poszła.

    • 00:34

      hibiskus, owoce i miód. oraz 2 broke girls :)

      default picture
  • Wtorek, 17 stycznia 2012

  • Niedziela, 15 stycznia 2012

    • 22:17

      9/#104filmy dziewczyna z tatuażem. rooney mara przyciąga, ale nie jest to arcydzieło.

  • Sobota, 14 stycznia 2012

    • 21:54

      ...ale nie ma lekko, trzeba iść i oblać dzisiejsze dwa egzamy ;)

    • 21:51

      stara jestem i nie chce mi się ruszyć tyłka na imprezę.

  • Poniedziałek, 9 stycznia 2012

    • 00:05

      kinoteka, sherlock i mcflurry. ostatnie przyjemności przed ciężkim tygodniem.

  • Sobota, 7 stycznia 2012

  • Piątek, 6 stycznia 2012

    • 20:59

      [^sawb] 'dom kalifa' przyjemny, momentami zabawny, taki lekki, i tyle ;)

    • 13:08

      nie jestem dobra w postanowieniach i podsumowaniach, ale kilka chwil z 2011 w jednym zdjęciu, o tu [flickr.com](s)

  • Czwartek, 5 stycznia 2012

    • 15:02

      mężczyzna chory to mężczyzna umierający, gotuję więc rosół.

  • Wtorek, 3 stycznia 2012

    • 17:16

      pieczemy z mamą chleb. przy okazji mamy głupawkę i płaczemy ze śmiechu ;)

  • Niedziela, 1 stycznia 2012

  • Sobota, 31 grudnia 2011

    • 20:23

      trzy partie muffinów + ja w czarnej koronkowej sukienie. tak zapowiada się moja ostatnia noc w roku.

    • 11:49

      [^pannalemoniada] taaak, winter of deceit to cudo.

  • Piątek, 30 grudnia 2011

    • 00:10

      trudne spotkania w ciągu dnia uzupełnione wieczornym winem i pysznym towarzystwem, gardło mnie boli od mówienia, znów :)

  • Środa, 28 grudnia 2011

    • 12:36

      wolne dni. już zapomniałam, jak to jest.

  • Niedziela, 25 grudnia 2011

    • 19:38

      mazurski chillout. wersja świąteczna.

  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 00:05

      oraz mimo że ^cosmoz twierdzi, że to nie moja stylówa, to i tak pokochałam kolce ;) [picplz.com](s)

    • 00:02

      wreszcie w swoim wielkim, ciepłym, domowym łóżku.

  • Wtorek, 20 grudnia 2011

  • Środa, 14 grudnia 2011

  • Wtorek, 13 grudnia 2011

  • Sobota, 10 grudnia 2011

    • 21:06

      oraz oraz mam nową torbę.

      default picture
    • 21:04

      oraz mając przy sobie książkę do psychometrii, bardzo myślę o winie.

    • 20:27

      ^cosmoz twierdzi, że jestem jak sheldon. hmmm.. ;]

  • Piątek, 9 grudnia 2011

    • 15:34

      tak bardzo mi tej jednej jedynej rzeczy brakuje.

  • Środa, 7 grudnia 2011

    • 09:36

      francuska kolacja, wino, miłe towarzystwo. płacę za wczorajsze dobroci dzisiejszym bólem głowy.

  • Wtorek, 6 grudnia 2011

    • 17:58

      właśnie kurier przyniósł mi zimowe buty. teraz już może padać śnieg :<

  • Poniedziałek, 5 grudnia 2011

    • 19:41

      nie mam cierpliwości - pierwsze prezenty mikołajkowe rozdane ;]

  • Sobota, 3 grudnia 2011

  • Czwartek, 1 grudnia 2011

    • 23:53

      nowe zapachy. ysl libre & midnight rose. mmmm.

  • Środa, 30 listopada 2011

    • 19:36

      kupiłam płaszcz życia, a poza tym nieustannie jem marcepan oraz pragnę ciepła.

  • Niedziela, 27 listopada 2011

    • 12:27

      południe, a ja już po fitnessie, śniadaniu i nawet nauce.

  • Poniedziałek, 21 listopada 2011

    • 00:22

      uwielbiam wracać do naszego mieszkania.

  • Piątek, 18 listopada 2011

    • 21:41

      o mamo, dziś dwa razy byłam w niebie. w niemieckich słodyczach i w ubrankach firmy cos.

  • Czwartek, 17 listopada 2011

    • 21:12

      migdały w surowej czekoladzie. ładnie brzmi, a jeszcze lepiej smakuje.. mmm.

    • 20:22

      [^maoam] o nie, ja teraz też.

    • 14:50

      tymczasem borym lasem ostatnie przygotowania przed jutrzejszym berlinem :}

    • 14:50

      ludzie, którzy nieustannie wzbudzają, albo co gorsza chcą wzbudzać litość. zaorać.

  • Wtorek, 15 listopada 2011

    • 21:06

      awokado to dobroć. i wizja wieczoru z winem też.

  • Poniedziałek, 14 listopada 2011